Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2013

bez tytułu 2012

moni z braćmi 2012

"Moni z braćmi" 2012 Monika przysłała mi stertę starych zdjęć z domowego archiwum. Ostatecznie wybrała zdjęcie z balu przebierańców. Na nim ona z braćmi lat temu kilka =] "Fotkę pewnie robiła Pani przedszkolanka albo zaprzyjaźniony Pan fotograf, a to najprawdopodobniej jest 1987 rok :)"    Monika P.

obiad 2012

"Autoportret z obiadem" 2012 Czasem po prostu delikatnie zaśmieca mi głowę błahość domowo-codziennego anty-patosu. Ten portret to jeden z takich momentów =] fot. Wojtek Łukianowicz, 2006

czipsy 2012

"Czipsy" 2012 Nie wiem, na czym dokładnie polega urok nieudanych zdjęć.  Może to troszkę przez ostry kontur, który nam zafundował miażdżący błyskiem flesz aparatu. A moja przyjaciółka z czipsami jest tak naprawdę bardzo ładną dziewczyną o klasycznej urodzie. Oto nieudana migawka, która jednak bardzo dobrze oddaje klimat chwili. autor fotografii nieznany, 2004 'Czipsy' i 'Wdech-wydech' w Schodach Donikąd, 2013

wojtek 2012

"Wojtek" 2012 Mój brat nie cierpi tego portretu przez skrót perspektywiczny, który powołał ten portret do życia. Ja go lubię, Wojtuniu =]

w malinowym chruśniaku 2012

"W malinowym chruśniaku" 2012 Maria wpuszczona w maliny. Nic dodać. Marija w Schodach Donikąd, 2013.

marchewka 2012

"Marchewka" 2012 Michał, zdolny mechanik i złota rączka, człowiek o wielkim sercu, nie jest przekonany do tego wizerunku. Migawka pochodzi sprzed kilku lat, z mniej lub bardziej twórczej imprezy, która przepadłaby w mrokach zapomnienia =] autor fotografii nieznany/zapomniany, 2004

brzuszysko 2012

"Best before" 2012 Spanie, spokój i zaleganie - wszystkie przywileje przyszłej matki. Chciałam przypomnieć sobie i zapisać obrazem ten czas. Powstał on dużo później - w momencie, gdy świat stał już na głowie. fot. Paweł Woroszczuk, 2009

paulina i krzysiek 2012

"Paulina i Krzysiek" 2012 Młode małżeństwo, trochę 'dalsi sąsiedzi', przyjaciele domu. Portret docelowo ma wisieć nad ich ogromnym małżeńskim łożem =] fot. Paulina, 2012 fot. Krzysztof, 2012

arek 2012

"Arek" 2012 Zauroczyła mnie wyjątkowa plastyczność w przedstawieniu wizerunku Arka na fotce, która przypadkowo wpadła mi w ręce. I mamy "Arka" =] fot. Ula Rogacka, 2012 "Arek" w Schodach Donikąd, gotowy do podróży.

śpiąca królewna 2012

"Śpiąca królewna" 2012 Musiałabym tutaj chyba wkleić tekst spod "Czipsów", zwłaszcza że modelka pozostaje ta sama:  Nie wiem, na czym dokładnie polega urok nieudanych zdjęć.  Może to troszkę przez ostry kontur, który nam zafundował miażdżący błyskiem flesz aparatu. A moja przyjaciółka z czipsami jest tak naprawdę bardzo ładną dziewczyną o klasycznej urodzie. Oto nieudana migawka, która jednak bardzo dobrze oddaje klimat chwili. Ania na mnie krzyczy, za mój mało przemyślany wybór zdjęć prezentujących jej postać =] fot. autor nieznany, 2004 "Śpiąca królewna" tuż przy sennym kącie w Schodach Donikąd, 2013.

po-krzyk 2012

"Po-krzyk" 2012 fot. Ewa Woroszczuk, 2012 wykrzyczała swoje nad didżejką w Schodach Donikąd, 2013 Tata krzyczącego dziewczęcia w Solo Art Cafe.

ochronnie i roboczo IV 2012

propozycja niewykorzystana, 2012 Wyjściem dla powstania portretów wielkiego formatu, które trafiły do salki konferencyjnej w "Agrobudzie" w Ruszowie, była sesja na dachu kamienicy przy ulicy Kołłątaja we Wrocławiu, z wypożyczonymi ciuchami z Agrobudu, która stała się udziałem dwóch moich przyjaciółek,  brata, mojego przyszłego męża i moim własnym, w 2008 roku. W międzyczasie powstała okładka do katalogu produktów tejże firmy, zajmującej się odzieżą ochronną i roboczą. okładka nowej wersji katalogu firmy Agrobud Samo przewiezienie gigantów również stanowiło wyzwanie. Za pierwszym razem przyjechał przykrótki bus. Historia jednak kończy się pozytywnie, o czym świadczą fotki mojego stryjka Mirka (dziękuję za udostępnienie). "Propozycja X" o wymiarach 140x360 cm, fot. Ewa Woroszczuk, 2012 "seria dla Agrobud'u" w salce konferencyjnej, fot. Mirek Łukianowicz, 2012 "Propozycja X" o wymiarach 140 x 360 cm w busie oraz pan Ma

maska 2012

"Maska" 2012 Wyjściem dla powstania portretów wielkiego formatu, które trafiły do salki konferencyjnej w "Agrobudzie" w Ruszowie, była sesja na dachu kamienicy przy ulicy Kołłątaja we Wrocławiu, z wypożyczonymi ciuchami z Agrobudu, która stała się udziałem dwóch moich przyjaciółek,  brata, mojego przyszłego męża i moim własnym, w 2008 roku. W międzyczasie powstała okładka do katalogu produktów tejże firmy, zajmującej się odzieżą ochronną i roboczą. okładka nowej wersji katalogu firmy Agrobud Samo przewiezienie gigantów również stanowiło wyzwanie. Za pierwszym razem przyjechał przykrótki bus. Historia jednak kończy się pozytywnie, o czym świadczą fotki mojego stryjka Mirka (dziękuję za udostępnienie). "Propozycja X" o wymiarach 140x360 cm, fot. Ewa Woroszczuk, 2012 "seria dla Agrobud'u" w salce konferencyjnej, fot. Mirek Łukianowicz, 2012 "Propozycja X" o wymiarach 140x360 cm w busie oraz pan Marek (plecy).

ochronnie i roboczo III 2012

propozycja niewykorzystana, 2012 Wyjściem dla powstania portretów wielkiego formatu, które trafiły do salki konferencyjnej w "Agrobudzie" w Ruszowie, była sesja na dachu kamienicy przy ulicy Kołłątaja we Wrocławiu, z wypożyczonymi ciuchami z Agrobudu, która stała się udziałem dwóch moich przyjaciółek,  brata, mojego przyszłego męża i moim własnym, w 2008 roku. W międzyczasie powstała okładka do katalogu produktów tejże firmy, zajmującej się odzieżą ochronną i roboczą. okładka nowej wersji katalogu firmy Agrobud Samo przewiezienie gigantów również stanowiło wyzwanie. Za pierwszym razem przyjechał przykrótki bus. Historia jednak kończy się pozytywnie, o czym świadczą fotki mojego stryjka Mirka (dziękuję za udostępnienie). "Propozycja X" o wymiarach 140x360 cm, fot. Ewa Woroszczuk, 2012 "seria dla Agrobud'u" w salce konferencyjnej, fot. Mirek Łukianowicz, 2012 "Propozycja X" o wymiarach 140x360 cm w busie oraz pan Marek

pani ola 2012

bob 2012

"Bob" 2012 Czas, zanim człowiek nauczy się chodzić, okupiony różnej wagi upadkami. Miły czas. fot. Ewa Woroszczuk, 2012

ochronnie i roboczo II 2012

"Propozycja Y", 2012 Wyjściem dla powstania portretów wielkiego formatu, które trafiły do salki konferencyjnej w "Agrobudzie" w Ruszowie, była sesja na dachu kamienicy przy ulicy Kołłątaja we Wrocławiu, z wypożyczonymi ciuchami z Agrobudu, która stała się udziałem dwóch moich przyjaciółek,  brata, mojego przyszłego męża i moim własnym, w 2008 roku. W międzyczasie powstała okładka do katalogu produktów tejże firmy, zajmującej się odzieżą ochronną i roboczą. okładka nowej wersji katalogu firmy Agrobud Samo przewiezienie gigantów również stanowiło wyzwanie. Za pierwszym razem przyjechał przykrótki bus. Historia jednak kończy się pozytywnie, o czym świadczą fotki mojego stryjka Mirka (dziękuję za udostępnienie). "Propozycja X" o wymiarach 140x360 cm, fot. Ewa Woroszczuk, 2012 "seria dla Agrobud'u" w salce konferencyjnej, fot. Mirek Łukianowicz, 2012 "Propozycja X" o wymiarach 140x360 cm w busie oraz pan Marek (