familijny 2016

[24 grudnia 2016] Słyszałam ostatnio w radio, że w tym roku kurierzy mieli 150% grudnia roku 2015. Pewno temu dziś mój najdroższy małżonek nie wyjął spod choinki tego:

"Familijny 2016" 2016 =]
[30 grudnia 2016] Portret powstawał w przeciągu jednego tygodnia, w ścisłej współpracy z moimi dziećmi. Tymi starszymi (5 i 7 lat), w kompletnej tajemnicy przed mym Małżonkiem. Najmłodszy (2 lata) też się wkręcił i recytował: 'Dżiu-itee' (Jupiter), "Maaś" (Mars), "Eyff" (Earth), "dziok" (dog), "Sietuu" (Saturn) etc.

Lepiej późno, niż wcale =]


Niektórzy, gdy patrzą na niego po raz pierwszy pytają, gdzie jest córa. Jest. Na własne życzenie - jest maleńką wróżką na kolanie ojca. Nie dała się powiększyć. Portrety spełniają małe marzenia.

Mania, "Familijny 2016", fragment
Jasio ujeżdża psa. W naturze to niemożliwe ze względu na rozmiary naszego zwierzęcia (i Dziecięcia).

Sziszka, Jaś, R2D2 i przyczepa "Familijny 2016", fragment

Z okazji świąt zamiast karpia do wanny zakupiliśmy bojownika do wielkiego słoja. Moment idealnie wpisał się w święta. R2D2 (ryba) nęci psicę swoją obecnością.

W tle pojawia się przyczepa. Domek na kółkach. No wiem, oczywista metafora, ale co mam zrobić, skoro mnie rozmiękcza? Dziś chyba wszyscy chcieliby trochę być Nomadami. Niektórym się nawet udaje.

Pejzaż nawiązuje dosyć bezpośrednio do zamieszkiwanych przez nas suburbiów. Zdjęcie okolicy ustrzeliłam w maju - wtedy jest najpiękniej. Zwłaszcza, gdy akurat jest to 'Rok Rzepaku'.

Planety poukładał Jasio. Btw - stoimy na Superziemi. Ziemia jest na nieboskłonie.
Maria wklejała twarze i zacierała "nieścisłości". Nie twierdzę jednak, że jest odpowiedzialna za 'nadmiarowe' ucho ojca, na które zwrócono uwagę w komentarzach na profilu mego małżonka :P

"Familijny 2016", fragment
'Familijny 2016", fragment

Powiedziałabym o tym portrecie więcej, lecz nie mogę. Tajemnica rodzinna. Ale mogę tutaj zawiesić kurtynę dla zainteresowanych. Pokażę Wam zdjęcia, które wykorzystałam w tej pracy. Możecie za nią zajrzeć, kliknąwszy w 'czytaj więcej' =P Miłego!




Oto tron zwany fotelem prezesa. 

Pomieszkałabym. No, czemu nie?
Nasza ryba, R2D2.

mordka Jasia.

moja mordka.

pyszczek Pitki.
dostojna twarz Ojca.
i anielska twarzyczka Marii.
Prócz naszych domowych zdjęć, wykorzystaliśmy też trochę fajnych, starych jotpegów, znalezionych gdzieś w odmętach Pintaresta. Poniżej pokazuję oryginały.







Popularne posty