Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2018

"Kciuk Jasia"

"Łapka w górę!" - hasło, które przemyka gdzieś między klockami, pluszakami i domkami lalek, ścianami, sączy się schodami w dół, wpada w ucho. Spływa po głowie, niczym objawienie. Taki czas. Czy takie czasy? Moje dzieci mają marzenie - chcą być znanymi youtuberami. Podążam więc za nimi i za tym hasłem. Mogą być takie krągłe bazgroły? To co? Łapka w górę, tak?

ewa i paweł 2017

Zauważyłam, że wzmożony czas pracy mogę zaobserwować u siebie późną jesienią/zimą. Nie wiem, skąd to wypływa. Zazwyczaj pokrywa się urodzinami mego ukochanego. Może nie bez przyczyny. Zrobiłam coś nowego. Zdążyłam się już tym pochwalić gdzieś po drodze, ale to bardziej z tejże okazji, że przypomniało mi się o istnieniu instagrama. Podglądajcie, zapraszam.


Nie wiem, skąd to wychodzi. Może z tego, że jakoś zawsze chcę mu dać "coś" nowego? Może. Całkiem niewykluczone. W tym roku wyszło zupełnie na odwrót. Vanitas vanitatis. Tadaam.

Tacy będziemy 22 listopada 2047 roku. Przypomnijcie mi tego dnia, bym skonfrontowała to z rzeczywistością. Nie, żeby konia z rzędem, ale sensowny rabat na portret dam ;-) pierwszej osobie, która mi przypomni ten wpis sprzed 30 lat.

Nie mam pojęcia, czy już zaklęłam rzeczywistość. Nic w tym z szamaństwa. Jest portret. Zawsze jest tylko portret.


Praca powstała ku chwale płynności czasu, dedykuję Pawłowi. To cyfrowy kolaż ze współczesnych zdjęć: małżonk…