valdemar 2018

"Valdemar" 2018
Pamiętam z dzieciństwa taką migawkę, kiedy mój ojciec w szampańskim nastroju wyciągnął elektryczną maszynkę do golenia włosów, zachichotał, po czym przejechał nią przez środek głowy, dzieląc tym samym owłosienie na głowie wyraźnie na stronę lewą i prawą. Zobaczył, co uczynił i zaczął się krztusić ze śmiechu. Zaimponował mi, może dlatego tak dobrze to pamiętam.
Na drugi dzień miał ważne spotkanie i poszedł na nie łysy.
Ten portret (który tak na prawdę się nie wydarzył) przypomina mi właśnie o tej historii (ona się faktycznie wydarzyła).

fot. Ewa Woroszczuk, ok. 2005

Komentarze