Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2019

podyplomowa wyprzedaż... 12 lat później.

Zrobiło mi się ciut ciasno w pracowni. Od mojego dyplomu minęło 12 lat. Czas biegnie szybciej, niż bym chciała.
Znów zaczęłam malować, choć na razie jeszcze się chwalić nie będę. Chyba że tylko troszkę - oto fragment pracowni z zawziętym Piotrem. W mojej pracowni prócz pracujących ciężko dzieci, zalęgły się gryzonie, a mój świat zapulsował szczurzymi historiami. O tym wspomnę już niebawem.



Fakt pozostaje jednak faktem - czas dać "dyplomowym" odejść, choć ciężko mi z tą myślą.

Zdecydowana większość moich dyplomowych malarskich prac znalazła już swoje domy. Rozgościły się w różnych miejscach na przestrzeni lat. Postanowiłam wrzucić na smirkova.com cztery ostatnie. Bierzcie, póki gorące (tak tlą się od dwunastu lat). Zawładną ścianą, połyskując złotem.

"Wywłoki" 110x175 cm, 2007


Obraz powstał dzięki jednej przypadkowej fotografii, którą ktoś kiedyś pstryknął na pewnym balkonie. Sytuacyjne kadry czasem nas ruszają z niewiadomego powodu. Tak też się stało w tym przypadku…