Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2019

suburbiowy halloween vel dziadoween

Pomyślałam, że napiszę ten post, gdy tylko zobaczę znów na fejsie (jak co roku) Mickiewicza z hasłem "Halloween? Dziady, idioto!" Czas po temu. Obrazek ten pojawia się sezonowo zawsze mniej-więcej o tej porze roku. Jeśli ktoś ma tę cierpliwość, niech doczyta do końca, bo mam dla Was niespodziankę.

Ciekawa jestem, czy gdybym otworzyła drzwi w Halloween i zamiast niemrawego "cukierek albo psikus!", usłyszałabym zatrważający szept: "cicho wszędzie, głucho wszędzie... daj cukierka!" - to dałabym ich mniej, czy więcej?


Zawsze daję sążną garść. Ja też się przebieram i dbam o to, by z tejże okazji mieć wszystkie kolory farbek do twarzy pod ręką. Po prostu dla mnie każda okazja do przebrania się i wyjęcia zmierzwionych peruk z szafy jest dobra.
Chyba jestem po prostu poganką z krwi i kości. W dodatku taką ochrzczoną i wybierzmowaną.


Z Halloweenem w kulturze rodzimej - polskiej, suburbiowej vel podmiejskiej - spotkałam się po raz pierwszy dopiero z 10 lat temu, ki…

huśtawka pomiędzy "bez"

...