Przejdź do głównej zawartości

#byesmirkova

Gdzieś w połowie długiego weekendu, gdzie nikt już nie pamięta o święcie pracy, ale jeszcze nie zdąży świętować rocznicy Konstytucji, przypadł dzień świętowania rocznicy startu firmy Smirkova. Nie zapaliłam świeczki na torcie, wszak to też urodziny ostatnie.

portret na zamówienie

To był bardzo ciekawy rok, który pokazał mi wiele - o  świecie, ludziach i o mnie samej. Cieszy mnie to, że ten czas stanął na mej drodze i mi się przytrafił.

Zamykam firmę Smirkova z końcem maja. Nie mówię Wam o tym, żeby się pochwalić, ani żalić.  Oczywiście możecie poklikać "trzymaj się" - dziwnie dwuznaczna ta emotka. Nie wiem, czy kojarzy mi się bardziej z "uduszę cię", czy z "tuli-tuli" ;-)

Piszę o tym, bo wiem, że są wśród Was chętni na portret, którzy czekali z zamówieniem go na kiedyś, na lepsze czasy. "Tomorrow never comes until it's too late", jak usłyszałam kiedyś w kawałku "Six Days" by DJ Shadow. Więc lojalnie uprzedzam i uprzejmie informuję - lepszych czasów już nie będzie :)

Po upływie maja zamówienie u mnie portretu nie będzie już możliwe. Zapraszam od dziś do niedzieli 31 maja. 

Jeśli macie gdzieś u siebie mój portret i chcielibyście go pokazać, oznaczcie zdjęcie #byesmirkova. Lepszego pożegnania nie będzie =* Będzie mi bardzo miło.

Dziękuję Wam za cierpliwość i zaufanie.

Komentarze